Tesco Loves Baby

Dania w słoiczkach dla dzieci: fakty i mity

Słoiczki dla dzieci – odwieczny przedmiot sporu wielu mam. Gdy jedne upierają się przy tym, że gotowe dania dla dzieci są najlepsze, te drugie oponują, twierdząc, że tylko to, co ugotują same, jest w stanie bezpiecznie zaspokoić potrzeby żywieniowe malucha.

Wsłuchując się we wszystkie za i przeciw, można wywnioskować, że każda ze stron ma odrobinę racji. I nie bez powodu wielu specjalistów zaleca zachwianie równowagi w sposobie żywienia niemowląt, zalecając karmienie ich zarówno daniami gotowymi ze słoiczków, jaki i tymi przygotowywanymi przez rodziców w sposób domowy. Warto tu przy okazji zwrócić uwagę na kilka faktów i mitów krążących wokół dań w słoiczkach dla dzieci.

Konserwanty?

Wielu rodziców myśli, że skoro słoiczki z żywnością dla dzieci mają długi okres gwarancji przydatności do spożycia, to z pewnością zawierają w składzie konserwanty. Nie jest to prawdą. Gotowe dania dla dzieci są pasteryzowane. W podobny sposób przygotowuje się domowe przetwory – kompoty, dżemy, konserwowe warzywa. Poddane obróbce termicznej w wysokiej temperaturze zachowują trwałość przez długi czas bez użycia sztucznych konserwantów.

Domowe zawsze ze świeżych składników?

Jeśli rodzice znają źródło pochodzenia składników, to z pewnością mogą być spokojni, że ich maleństwo dostanie posiłek przyrządzony wyłącznie ze świeżych jarzynek i mięsa. Dania w słoiczku niczym jednak nie ustępują tym domowym. Zanim składnik trafi do słoiczka, musi przejść długą drogę przez kontrolę jakości. Dla najbardziej wymagającej grupy konsumentów, czyli niemowląt i dzieci, producenci przygotowują dania wyłącznie z wyselekcjonowanych źródeł. Dzięki temu możemy mieć pewność, że w daniu w słoiczku przeznaczonym dla maluszka znajdują się same świeże składniki.

Wzbogacony kolor i smak?

Wielu rodziców obawia się, że słoiczkowe dania są dosładzane, dosalane, przyprawiane i zawierają ulepszacz koloru. To kolejny mit. Produkty dla niemowląt nie zawierają w składzie nic poza tym, co naturalne. Nie znajdzie się w nich ani sztucznych barwników, ani polepszaczy smaku.

Wiele mam podających swoim pociechom gotowe dania ze słoiczków dziwi się, jak maluszkowi może to smakować. Gotowe dania nie są ani słone, ani przesadnie słodkie. Mają dokładnie tyle cukrów, ile znajduje naturalnie w warzywach lub owocach. I ani grama więcej. Swój kolor zawdzięczają również barwnikom naturalnym występującym w marchewce, groszku, malinach, bananach czy innych wykorzystanych do ich produkcji składnikach. Przygotowana w domowych warunkach marchwianka będzie równie intensywna w kolorze.

Idealna porcja?

Obiadki i deserki dla dzieci nie bez powodu są rozgraniczane wiekowo. Dla młodszych maluszków są mniejsze słoiczki, dla starszych większe. Wewnątrz słoiczka znajduje się optymalna ilość dania, jaką powinien spożyć maluszek. Oczywiście w zależności od apetytu bobas może manifestować swoje niezadowolenie, jeśli będzie dla niego ciut za mało lub już nie będzie miał ochoty na więcej. Stosując się do zaleceń żywieniowych z opakowania, można mieć pewność, że nie przekarmiamy malucha, czego nie zawsze można być pewnym, podając mu obiadek domowej roboty w porcji przygotowanej „na oko”.

Prosto ze słoiczka

Prawdą jest, że gotowych dań nie powinno się podawać malcowi prosto ze słoiczka. Może zdarzyć się, że szkrab nie zje całej porcji na raz i przez chwilę trzeba ją będzie przechować. Karmiąc maluszka bezpośrednio ze słoiczka łyżeczką, można niechcący wprowadzić do jego wnętrza bakterie, które mogą się szybko namnożyć. By tego uniknąć, wystarczy wyłożyć na miseczkę odpowiednią porcję dania, a resztę szczelnie zamknąć i schować do lodówki. Warto przy tym pamiętać, by nie przekroczyć terminu przechowywania po otwarciu słoiczka, wskazanego przez producenta na opakowaniu.

Beata Grudziecka

Aby zapewnić poprawne działanie naszego serwisu, zapisujemy pliki cookies na komputerach naszych użytkowników.
Korzystając z serwisu, wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej ›

OK, akceptuję