Tesco Loves Baby

Komu grożą pneumokoki?

Są postrachem młodych mam. Zakażenie pneumokokami może skończyć się zapaleniem opon mózgowych, sepsą, a nawet śmiercią. Ale choć nosicielem pneumokoków jest niemal każde dziecko, nie każde musi zachorować. Co o tym decyduje?

Pneumokoki (łac. Streptococcus pneumoniae) to bakterie, określane też mianem dwoinek albo diplokoków, ze względu na kształt przypominający płomień świecy. Występują powszechnie, w tej chwili naukowcom znanych jest około 90 typów tej bakterii.

Specjaliści obliczyli, że nosicielem pneumokoków jest siedmioro na dziesięcioro przedszkolaków. U zdrowego dziecka bytują one w nosie i gardle.

Są odpowiedzialne za wiele schorzeń – zwykle takich, które nie wymagają leczenia w szpitalu, np. zapalenie ucha środkowego, zapalenie zatok przynosowych czy spojówek. Ale mało który rodzic wie, że pneumokoki wywołują także dużo poważniejsze choroby, jak zapalenie wyrostka robaczkowego, stawów, kości, wsierdzia, a także ostre zapalenie płuc, opon mózgowo-rdzeniowych, zakażenie krwi (inaczej bakteriemia) i najgroźniejsze, uogólnione zakażenie krwi – posocznicę, zwaną również sepsą.

Pneumokoki atakują po grypie

By pneumokoki zrobiły się naprawdę groźne, organizm dziecka musi być osłabiony, na przykład uprzednią, długą walką z inną infekcją. Dlatego też o tych bakteriach robi się głośno zazwyczaj wiosną i jesienią, kiedy przypada szczyt zachorowań na grypę. Bo mimo że same jej nie wywołują, to jednak gdy organizm jest zajęty walką z wirusem grypy, bytujące w gardle pneumokoki, wykorzystując to, zaczynają atakować i powodują wtórne zakażenia bakteryjne. Znany jest już mechanizm tych ataków – wirusy grypy blokują receptory TLR układu odpornościowego, przez co bakterie pneumokokowe mogą mnożyć się bez większych przeszkód. To dlatego u dzieci, zwłaszcza tych poniżej 6. roku życia, po grypie czasem zdarzają powikłania, np. ciężkie zapalenia płuc, ropniak opłucnej czy ropne zapalenia zatok, wywoływane przez pneumokoki i będące częstą przyczyną hospitalizacji. Jeśli zaś pneumokokom uda się pokonać barierę, jaką stanowi dla nich błona śluzowa i przedostaną się do krwi, może dojść nawet do sepsy, czyli ciężkiego zakażenia całego organizmu, które zawsze kończy się pobytem w szpitalu.

Kto jest w grupie ryzyka zachorowania?

Choć zachorować może każde dziecko, to jednak lekarze wyodrębnili grupę najbardziej narażonych na zakażenie. Należą do niej:

  • maluchy, które nie skończyły dwóch lat, bo ich układ odpornościowy jest jeszcze niedojrzały;
  • dzieci chodzące do żłobków i przedszkoli, bo duże skupiska równolatków sprzyjają przenoszeniu się pneumokoków na kolejnych nosicieli;
  • niemowlęta mające starsze rodzeństwo, zwłaszcza chodzące do przedszkola;
  • dzieci często leczone antybiotykami – w grupie dzieci, które w ciągu ostatnich trzech miesięcy co najmniej raz były leczone antybiotykiem, ryzyko zakażeń pneumokokowych jest trzy razy większe niż u pozostałych, bo antybiotykoterapia sprzyja uodparnianiu się pneumokoków na antybiotyki, którymi leczone są zakażenia pneumokokowe;
  • dzieci narażone na bierne palenie, które osłabia mechanizmy obronne śluzówki dróg oddechowych, przez co niedostatecznie chroni ona organizm przed wniknięciem bakterii;
  • maluchy, które często chorują – infekcje dróg oddechowych, podobnie jak bierne palenie, osłabiają bowiem błonę śluzową, uszkadzając jej nabłonek;
  • dzieci przewlekle cierpiące na choroby dolnych dróg oddechowych, nerek, serca i układu krążenia; chore na cukrzycę, po przeszczepach lub leczeniu nowotworów, zakażone wirusem HIV lub z niedoborami odporności (pierwotnymi lub wrodzonymi), mające anemię sierpowatokrwinkową.

Jak ustrzec niemowlę przed pneumokokami?

To, że dziecko przebywa głównie w domu, nie oznacza jeszcze, że jest stuprocentowo bezpieczne – pneumokokami może zarazić się wszędzie, nawet podczas spaceru, bo bakteria ta przenosi się drogą kropelkową. Dlatego warto chronić maluszka zawczasu.

Szczepienie to nie jest w Polsce obowiązkowe, co oznacza, że trzeba za nie zapłacić z własnej kieszeni. Ze względu na dużą liczbę szczepów otoczkowych, które mogą powodować zakażenia, szczepionki przeciwko pneumokokom są tzw. szczepionkami poliwalentnymi, czyli zawierają wielocukry wybranych szczepów najczęściej powodujących zakażenia.

Obecnie specjaliści uważają, że najskuteczniejszą metodą ochrony są szczepienia, ponieważ bakterie te uodporniły się na wiele antybiotyków, którymi wcześniej skutecznie leczono zakażenia pneumokokowe.

Szczepionki przeciw pneumokokom dzielone są na:

  • Polisacharydowe – zalecane osobom powyżej 65. roku życia, dzieciom powyżej 2. roku życia i osobom z grup zwiększonego ryzyka. Nie są natomiast zalecane dla dzieci poniżej 2. roku życia.
  • Skoniugowane – zalecane dla dzieci już od 2. miesiąca życia. W ich składzie jest specjalne białko, dzięki któremu układ odpornościowy wytwarza pamięć immunologiczną. Dziecko, które dostanie wszystkie dawki szczepionki, uzyskuje trwałą odporność.

W tej chwili w Polsce dostępne są 3 rodzaje szczepionek skoniugowanych:

  • 7-walentna – chroni przed 7 serotypami (odmianami) pneumokoków. Może być stosowana u dzieci od 6. tygodnia do 5. roku życia.
  • 10-walentna – chroni przed 10 odmianami pneumokoków, może być podawana od 6. tygodnia do 2. roku życia.
  • 13-walentna – zawiera siedem serotypów szczepionki 7-walentnej oraz 6 dodatkowych serotypów, odpowiedzialnych za najczęstsze choroby pneumokokowe. Może być stosowana u dzieci od 6. tygodnia do 5. roku życia.

Warto wiedzieć, że liczba podanych dawek zależy od wieku, w którym zaczynane jest szczepienie. Maluszkom szczepionym w okresie od 6. tygodnia do 6. miesiąca życia podawane są trzy dawki szczepionki plus jedna przypominająca, zaś dzieciom, które skończyły rok, podaje się zwykle dwie dawki.

Szczepionki przeciw pneumokokom są dobrze tolerowane. Na wszelki wypadek spytaj jednak lekarza o to, jak postępować, gdyby wystąpiły jakiekolwiek odczyny poszczepienne.

Schemat szczepień ma znaczenie

Przeciw pneumokokom można zaszczepić już niemowlęta, które ukończyły 2. miesiąc życia. Decyzję o zaszczepieniu dziecka zawsze podejmują rodzice, ale lekarz ma obowiązek przybliżyć im dostępne na naszym rynku szczepionki, poinformować o korzyściach zaszczepienia daną szczepionką, a także opowiedzieć o możliwościach wystąpienia odczynów poszczepiennych.

Przychodząc na szczepienie od razu z dwójką dzieci – na przykład niemowlakiem i przedszkolakiem – warto pamiętać, że każde z nich zostanie zaszczepione inną szczepionką, różna też może być ilość zalecanych dawek, a pomiędzy podaniem kolejnej dawki konieczne będzie zachowanie odstępów – jak długich, to zależy od szczepionki i tego, która jej dawka została już podana. Dlatego warto poprosić lekarza o dokładny schemat szczepienia dla każdego z dzieci.

Szczepienia przeciw grypie nie tylko zmniejszają ryzyko zachorowania na tę chorobę, ale również w pewnym stopniu chronią organizm przed powikłaniami wywołanymi przez pneumokoki.

Lek med. Barbara Peterko-Budniok
Specjalista medycyny rodzinnej, pediatra. Dyrektor Centrów Medycznych LUX MED w Katowicach i Tychach

Aby zapewnić poprawne działanie naszego serwisu, zapisujemy pliki cookies na komputerach naszych użytkowników.
Korzystając z serwisu, wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej ›

OK, akceptuję